Wszystko w jednym miejscu to powód, dla którego dalej tego używam. relacje, posty, obserwujący, bez skakania między apkami. trochę drogo, ale potrzebuję do pracy, więc whatever. na pulpicie działa płynniej niż na telefonie, mobile jest okej, ale nie tak czysto
— Ingrid L. Właściciel firmy
Nie spodziewałem się, że będę tego używał codziennie, ale teraz to po prostu część rutyny. rano otwieram, sprawdzam kilka stron, zamykam. dane aktualizują się na żywo i to więcej niż wystarczy do tego, czego potrzebuję
— Samuel O. Właściciel firmy
UI jest proste i to doceniam. Nienawidzę narzędzi, przy których czujesz się głupio, tylko żeby znaleźć przycisk. Pobieranie działa, zapisałem już sporo postów. Jakość jest dobra, nie rozmazana jak w innych apkach, które próbowałem
— Luca B. Twórca treści
Najlepsze dla mnie to pobieranie postów bezpośrednio. Zapisuję referencje do pracy, a Instagram utrudnia to irytująco. Tutaj klikasz i gotowe. Analityka kont też jest przydatna, nie spodziewałem się, że będę jej aż tak używać
— Kofi A. Twórca treści
Używam od 3 miesięcy i w jakimś sensie trochę zastąpiło mi Instagram. Nie myślałem, że będę dużo korzystać z pobierania, a teraz zapisuję posty non stop na pomysły i referencje
— Bilal H. Twórca treści
W Peekviewer treść jest o wiele lepiej poukładana niż na Instagramie. Znajduję to, czego potrzebuję, bez wiecznego scrollowania. Wszystko jest poukładane dzień po dniu – brzmi prosto, ale naprawdę robi różnicę
— Mateus L. Twórca treści
Jakość pobierania mnie zaskoczyła. Zapisałem kilka filmów i wyglądają dokładnie jak na Instagramie. W ogóle nieskompresowane. Musiałem dopłacić za tę funkcję, ale warto
— Ravi K. Twórca treści
Kiedyś spędzałem ze 6 godzin dziennie na Instagramie do pracy. Teraz bliżej 3. To w zasadzie cały powód, dla którego zostawiłem subskrypcję
— Sunita R. Twórca treści
Nie muszę już używać Insta na telefonie do pracy ahaha. Po prostu otwieram to, kiedy muszę coś sprawdzić. Publiczne profile ładują się szybko, prywatne dłużej, to wkurza. Ale nic innego nie działało tak, jak potrzebowałem, więc dalej tu jestem
— Yuki H. Marketer